-------------------
Hektor, jak wiele odbieranych przez nas psów, ma za sobą nędzne życie u niezaradnych właścicieli topiących smutki w alkoholu.
Dzięki niej Hektor nie cierpiał głodu i nie był psem łańcuchowym, więc jakoś sobie radził.
Ale w momencie gdy starsza właścicielka zmarła a jej konkubent został aresztowany, pies został na lodzie - dosłownie i w przenośni.
Na szczęście miał Anioła Stróża i trafił pod naszą opiekę, zanim stało się coś złego.
Bez problemu dogaduje się z innymi psami. Jest wykastrowany.
Jest idealnym psem rodzinnym.






