Zgłoszenie dotyczyło pieska w kojcu, który ciągle "trzepie" głową. Wybraliśmy się pod wskazany adres. Niestety właściciela nie było w domu. Zostawiliśmy wezwanie do pilnego kontaktu. Właściciel zadzwonił zdziwiony. Umówiliśmy się na spotkanie pod domem.
Kiedy przyjechaliśmy, to usłyszeliśmy, że pies jest zdrowy, szczepiony, ma wodę i jest karmiony. Czego tu chcecie? - pada pytanie. Wyjaśniamy Panu po co przyjechaliśmy. Właściciel psa nadal nie rozumie. Jego zdaniem wszystko jest w porządku. Pies nadal w naszej obecności trzepie głowa na wszystkie strony. Prosimy by zabrano psa do weterynarza, bo może być to m.in swierzbowiec. Wysłuchujemy, że skoro nie jesteśmy lekarzami weterynarii, a jedynie technikami to nie za bardzo możemy się wypowiadać. Pan mówi, że nie zaprowadzi psa, bo jego pies nie umie chodzić na smyczy. Z obejrzeniem uszu musi zaczekać aż weterynarz będzie jeździł po wsi i szczepił. Dobre sobie! Dzwonimy do dr Klaudii i prosimy o przyjazd. Doktor ma pacjentów jeden po drugim i nie może się wyrwać, ale jak skończy to podjedzie. Tak też się stało. Dziękujemy Ci Klaudia ogromnie! Doktor stwierdza zapalenie. Rozległe, nieleczone, trwające szmat czasu...W uszach narosły "kalafiory". Pies dostaje leki oraz płukankę by zmniejszyć obrzęk. Jeśli się nie uda, to zostaje chirurgia.
Wiemy co oznacza zapalenie ucha. Kto chociaż raz je przechodził także będzie wiedział jak niesamowity jest to ból. Ten pies odczuwał go tygodniami, a może i miesiącami. Właściciel był zdziwiony, że wizyta z lekami kosztowała 140zł (Doktor i tak obniżyła cenę). Być może kilka miesięcy temu sprawę załatwiłyby kropelki za 15zl.
Mamy głęboką nadzieję, że po diagnozie, właściciel wziął sobie do serca, że woda, jedzenie i kawałek kojca to nie wszystko.
Sunia jest lękliwym psiakiem. Zdjęcia zrobione na pierwszej wizycie, kiedy nie było właściciela. Nie, nie wchodzilismy na posesję. Pies jest tuż przy ogrodzeniu.
To nie koniec. Zarówno weterynarz jak i my będziemy tam na rekontrolach.
***********************************************
Działamy tylko dzięki Twojemu wsparciu.
Prosimy, wpłać dowolną darowiznę i pomóż nam pomagać 
Fundacja dla Zwierząt La Fauna
ul.Balicka 56
30-149 Kraków
Numer konta: 51 1050 1445 1000 0090 3123 5246






