Interwencja dotyczyła psa, który był trzymany w kojcu, pełnym odchodów, a w miskach (w zasadzie w wiadrze) była brudna woda. Pies faktycznie trzymany jest w kojcu - niestety w tej kwestii nie możemy nic zdziałać. Pies, owczarek niemiecki "Leper" - zadbany, nie wychudzony, w dobrej kondycji, natomiast warunki, w których pies przebywał nie były najlepsze. Zobowiązanie mówiło przede wszystkim o utrzymywaniu w czystości kojca, zapewnienie stałego dostępu do czystej wody i sprzątanie na bieżąco odchodów. Właściciel Lepera ma również do wykonania, utwardzenie terenu w całym kojcu, tak aby nie było wykopanych dziur, które widzicie na zdjęciu. Rzecz jasna, nie mogło zabraknąć poinformowania Pana, że musi wyprowadzać swojego psiaka na spacery! Dodatkowo na posesji, były również trzy kotki. Jedna wysterylizowana, druga czeka na zabieg (termin umówiony), ale trzecia (szylkretka) została przez nas odebrana. Jej oczka są w bardzo złym stanie. Wynika to najprawdopodobniej z nie leczonego kociego kataru, który musiała kiedyś przejść, a skutkiem są teraz brzydkie zmiany skórne wokół oczu. Oczywiście została od razu przewieziona do lecznicy i skonsultowana z weterynarzem! Także na pokładzie mamy nową podopieczną! Może ktoś chętny, na adopcje milusińskiego kompana ? 🥰😍






