Inspektorzy na miejscu zastali właściciela oraz jego dwa psy, jeden starszy - trzymany w kojcu, zarośniętym trawą, gdzie teren nie jest kompletnie utwardzony. Drugi piesek natomiast upięty jest na 1,5 m. łańcuchu, do budynku który stoi tuż koło domu. Pies po prostu spędza dnie w błocie. Psy mają zrobione osobne wejścia do budynku, który ma służyć za miejsce gdzie psy mogą się schować. Jeden z nich ma budę w budynku, która jest nie ocieplona, a bałagan w pomieszczeniu jak i na posesji pozostawia wiele do życzenia. Psiaki mają dostęp do brudnej wody w brudnych garnkach. Szczepień i odrobaczeń brak. Na szczęście psy nie były wychodzone, ani nie wyglądały na skrajnie zaniedbane. Kwestia jest tylko zadbania o miejsce bytowania psów. Zostało podpisane zobowiązanie, które mówiło o:
- regularnym i prawidłowym żywieniu psów, oraz całodobowy dostęp do ŚWIEŻEJ, CZYSTEJ wody
- wyprowadzanie psów na spacery bądź spuszczanie ich z łańcuchów
- wydłużenie łańcuchów do min. 3 metrów
- natychmiastowej konsultacji weterynaryjnej w celu zaszczepienia i odrobaczenia psów
- utrzymanie w czystości miejsca, w którym psy przebywają
- ocieplenie bud od środka
-utwardzenie terenu wokół bud oraz w kojcu






