Dziś pojechaliśmy na interwencje w gm. Gdów. Na miejscu zostaliśmy zadbaną posesję. Cześć domu nowo dobudowano. Odrazu zauważyliśmy niewielkiego, starszego psiaka siedzącego pod schodami. Buda byle jaka, krótki łańcuch, a wody brak. Jedyny plus to taki, że psiak pod schodami ma cień w czasie upałów. Zaświadczenia o szczepieniach nie ma, o odrobaczeniu też nie. Posesja nieogrodzona wiec podejrzewamy, że pies nie puszczany z łańcucha. Właścicielka zszokowana, próbowała nas przekonać, że pies ma świetne warunki. Przecież karmi i na głowę mu nie pada. Nawet nie była wstanie powiedzieć ile pies ma lat. Ehh.......czasem poprostu ręce nam opadają. 😞😞😞
Na szczęście Pani przyjęła do wiadomości, że pies ma mieć stały dostęp do wody, łańcuch min.3 m, buda ma być ocieplona i postawiona na podwyższeniu, a teren wokół utwardzony. I pies nie może być wiązany dłużej niż 12h na dobę.
Czy ludziom tak trudno zrozumieć, że nie wymagamy cudów, to o co prosimy to minimum z minimum. Kiedy to się zmieni??






