Kolejna interwencja w okolicach Krakowa ... Zostajemy wpuszczeni na teren nieruchomości. Na pierwszy rzut oka porządna posesja, na podwórku stoi kojec. W środku dwie budy, jedna z nich nadaje się do wyrzucenia. Woda w misce jest. Psy w dobrym stanie, nie widać oznak choroby czy wygłodzenia. Niby utwardzona podłoga kojca, a na niej odchody, mocz i straszny smród. W środku 2 psiaki. Fajne, grzeczne, kontaktowe, aż serce się kraje, że siedzą w takim brudzie. Niestety możemy tylko zostawić zobowiązanie poprawy warunków. Państwo mają porządnie posprzątać kojec, dosłać zaświadczenie o szczepieniach, usunąć stara budę, bo tylko zajmuje miejsce w kojcu, a sunie i tak spią razemi, wypuszczać psy, żeby pobiegały, choć właściciele oświadczyli, że biegają całą noc( jakoś nie bardzo w to wierzymy). Wiemy, że wykonają minimum z minimum naszych zaleceń, żebyśmy dali im spokój. Ale niestety zdajemy sobie sprawę, że jeśli zrobią choć tyle, nie będzie możliwości wymagać więcej.
Obiecujemy, że będziemy monitorować tą posesję.






