Interwencja w okolicach Brzeska. Jedziemy na inną zgłoszoną interwencje i przejeżdżając zauważmy pieska na krótkiej smyczy uwiązanego do lichej budy, na nie utwardzonym podłożu -na razie jest to wszystko zamarznięta bo zima ale wiadomo co będzie jak przyjdą roztopy. Buda postawiona jest za domem. Jesteśmy znowu zszokowani bo domi parcela są zadbane i dość bogate. Niestety nie ma właścicieli domu, zostawiamy zawiadomienie. Jeszcze tego samego dnia oddzwania bardzo miła pani. Tłumaczymy, że psiak nie może być na takiej krótkiej uwięzi, że musi mieć teren utwardzony itp. Pani jednak tłumaczy, że pies przebywa w domu, że dbają o niego ale jak wyjeżdżaj to psiaka wiążą. Pytamy po co jak teren jest ogrodzony. Pani mówi iż czasem wydostaje się na zewnątrz ale jednak stwierdza iż nie będzie psa zostawiać przy budzie tylko w domu, a budę rozbiorą. Bardzo dziękujemy zatem za dobrą i najlepszą decyzję dla psa. Sprawdzimy przy najbliższej okazji.






