Fundacja dostała zgłoszenie iż na jednej z posesji w Bukowinie Tatrzańskiej znajduje się pies w typie owczarka przypięty na łańcuchu , który jest stary , ma problemy z poruszaniem się i cierpi. Niestety zgłoszenie było anonimowe, a inspektorzy nie zastali już psa na posesji i według oświadczenia właścicielki pies poszedł z mężem na ryby i zaginął. Pies ten miał znajdować się według zgłaszającego na posesji naprzeciw domu , na działce gdzie kiedyś zaczęta była jakaś budowa i faktycznie była tam postawiona buda.
Właścicielka została pouczona z Ustawy o Ochronie Zwierząt o konsekwencjach nie leczenia zwierząt ale niestety inspektorzy nie mogli nic udowodnić bo psa nie ma i świadka też nie ma. Jeżeli jednak zgłosi się osoba ,która ma wiadomości na temat psa -co się z nim stało i będzie świadkiem inspektorzy złożą zawiadomienie na policje tym bardziej , że nie wierzą , iż stary około 15 letni pies mógł pójść z panem na ryby.
Na posesji tym razem przy domu ale na łańcuchu był nieduży piesek adoptowany ze schroniska w Nowym Targu. Miał 3 m łańcucha i schronienie przed złymi warunkami atmosferycznymi. Niestety schronisko w Nowym Targu wydaje psy na łańcuchy.






