Liska zabraliśmy na nasze utrzymanie ze schroniska w Bolesławiu. Zwierzak trafił tam w opłakanym stanie miał rany za uszami. Początkowo wydawało się, że został pogryziony, jednak gdy lekarze go zbadali okazało się, że to skutki nieleczonej grzybicy. Psiak był kłębkiem strachu, unikał dotyku, uciekał przed ludźmi.
Od trzech miesięcy mieszka w domowym hotelu dla psów w Węgrzcach. Wyzdrowiał, rany zagoiły się, ślady po nich zarosły sierścią. Lisek w hotelu dzięki pracy Anety Sosin przestał być „niedotykalskim” psem. Teraz nie tylko opiekunka może go pogłaskać, psiak serdecznie wita się nawet z obcymi – gośćmi hotelu.
Jest wykastrowany, odrobaczony i zaszczepiony. Nie zna miasta, łatwiej zaadaptuje się w domu z ogrodem lub w mieszkaniu najlepiej w spokojnej części miasta. Jeszcze nie potrafi chodzić na smyczy, ale to kwestia czasu i cierpliwości opiekuna.
Lisek jest młodym, dwuletnim psem, którego można jeszcze nauczyć mnóstwa pożytecznych rzeczy. Jest niewielki i bardzo ładny. Jeśli możecie dać mu dom dzwońcie tel. 509 374 825






