Interwencja w Gminie Radziemice. Zgłoszenie dotyczyło psa uwiązanego na łańcuchu bez budy, przy maszynie rolniczej.
Na posesji zastano trzy psy. Dwie suki zamknięte w kojcu i tego psa uwiązanego przy maszynie rolniczej. Warunki w kojcu były dalekie od idealnych. Buda nieocieplana, woda do picia w oponie, w kojcu słoma a raczej już gnój, który należałoby juz dawno wyrzucić na oborę. Jedna suka z dużym guzem przy tylnej nodze.
Pies uwiązany przy maszynie rolniczej miał 1,5 łańcuch, brak wody i schronienia. Według oświadczenia pies upinany jest tam tylko chwilowo i ma schronienie w stodole, które widzieliśmy ale nawet to odbiega od idealnego.
Właściciele zobowiązali się do poprawy warunków. Byli zgodni i mili w stosunku do nas. Starszy Pan (właściciel psów) zgodził się bez najmniejszego oporu na częstsze czyszczenie kojca, zapewnienie psu budy i dłuższego łańcucha a co najważniejsze jeszcze przy nas zapakował suczkę do auta i zawiózł do weterynarza. Pani z gabinetu zadzwoniła do nas po pół godzinie z informacją, że guz jest operacyjny i na 18 listopada jest termin zabiegu.
Wydaje się nam, że właściciel zrozumiał gdzie tkwi problem i jak należy lepiej dbać o swoje psiaki.
Prosimy o powstrzymanie się z wyzwiskami i wulgaryzmami. Najważniejsze, że psy będą miały poprawione warunki na drodze ugodowej bez szarpania się i spraw sądowych.






