Zostaliśmy poproszeni o pomoc. Gromada kotów i kobieta, która kiedyś pomagała zarówno zwierzętom jak i ludziom znalazła się w dość tragicznej sytuacji.
Nie będziemy wywlekać tutaj jej spraw, żeby pokolorować tę sytuację.
Wydaje nam się, że zdjęcia są wystarczającym dowodem na to, że w życiu tej Pani źle się podziało.
Następstwem oczywiście jest to co możecie właśnie zobaczyć.
Pod naszą opiekę trafiło na tę chwilę 7 kociąt.
Wszystkie mają niedowagę, zaawansowany koci katar, gorączkę oraz biegunki.
Po wstępnym badaniu została wdrożona antybiotykoterapia oraz leki do oczu. Walczymy z biegunkami oraz odwodnieniem.
Zdjęcia nie oddają w żaden sposób stanu tych kociaków. U dwóch oczy są w takim stanie, że boli nas od samego patrzenia.
Mamy głęboką nadzieję, że z Waszą pomocą uda nam się nie tylko uratować te maluszki.
W planach mamy kastrację wszystkich kotów u tej kobiety, żeby taka sytuacja już nigdy więcej się nie powtórzyła.
Dorosłych kotów do zabiegów będzie ok.10.
To, ile będziemy w stanie zrobić zależy od naszych zasobów finansowych. Niestety w tej chwili borykamy się z potwornymi długami,
dlatego właśnie prosimy Państwa o pomoc.
Zrzutka na ten cel znajduje się w linku poniżej.
Kliknij i pomóż je uratować.
Dziękujemy.






