Previous Next

Interwencja Kraków

"Moja kotka jest cudowną mamą, a dla wszystkich kociaczków mam już super domki"- takie komentarze pod zdjęciami kotek z maluchami widzimy na FB niemal codziennie...
To teraz się zastanów, dumny właścicielu, któremu super domkowi oddałeś matkę tych kociąt! 😡

Kiedy zaczynam pisać tego posta jest już dawno po północy, ale zasnąć nie mogę. Siedzę i analizuję co poszło nie tak i w którym momencie ludzie stali się potworami. Popatrzcie na te kociaki, które przyszły na świat w wyniku ludzkiej nieodpowiedzialności i to przez ludzi były o włos od śmierci...

Ten dzień nie zapowiadał się źle. Była umówiona tylko jedna wizyta weterynaryjna. Miałyśmy w końcu ogarnąć zaległe sprawy fundacyjne, na które ciągle brakuje nam czasu. Niestety...
Późnym wieczorem przychodzi wiadomość od Pani Marty z prośbą o wyłapanie kotki z kociętami, które są w dramatycznym stanie. Chodzi tylko o wyłapanie, wszystkim innym zajmie się Mamy Kota . Oczywiście zgadzamy się. Rano Pani Marcie udaje się złapać jedno kociątko. Kiedy przyjeżdżamy na miejsce (na przebijanie się przez cały Kraków w korkach jak zwykle tracimy kupę czasu) już wiemy, że jest źle - kociak ma zaledwie kilka tygodni, leci przez ręce, sama skóra i kosteczki :( Dość sprawnie udaje się złapać matkę. Nie chcemy zostawiać drugiego kociątka, ale chowa się skutecznie w stosie palet i złomu, a złapany wcześniej burasek zaczyna słabnąć. Nie udaje nam się dotrzeć na czas do gabinetu, który miał przejąć kocią rodzinkę (znowu korki, a w gabinecie przerwa między zmianami). Burasek nie może czekać, więc szukamy pomocy gdzie indziej. Test na panleukopenię wychodzi ujemy - czujemy ulgę, ale na radość za wcześnie - stan kociaka jest zły, dostaje zastrzyki i kroplówkę. Ja jadę do domu, żeby nakarmić inne kocięta (mam ich pod opieką już szóstkę) a Magda wraca na miejsce, żeby odłowić drugie kociątko. Tym razem udaje się! Kiedy cała rodzina dociera do docelowego gabinetu zbliża się wieczór. Diagnoza: zaawansowany koci katar, zagrażające życiu zarobaczenie, zapalenie jelit, świerzb. Stan kociaków jest ciężki, rokowania ostrożne. Następnego ranka dostajemy wiadomość: kociaki przeżyły noc, ich stan jest ciężki ale stabilny, to był ostatni moment, aby im pomóc. 🥺

Dlaczego o tym wszystkim piszemy? Bo nie możemy już wytrzymać z żalu i rozpaczy, która ogarnia nas po każdej takiej akcji. Ktoś nie wysterylizował kotki i bezczelnie porzucił ją na placu targowym. Słaniająca się na nogach kotka musiała urodzić i do tego opiekować się dwójką chorych kociąt (tyle przeżyło, ile urodziła, tego nie wiemy)

Dobrze wiecie, że staramy się być kulturalni, ale wobec ludzi porzucających zwierzęta nie będziemy ani dnia dłużej. Patologia, kanalie, bestie? Jakich słów użyć by dotarło do ludzi, że to co robią niewinnym zwierzakom jest godne potępienia i powinni się wstydzić. Pomagamy, płacimy za zabiegi kastracji, edukujemy, a problem narasta. Z roku na rok jest tylko gorzej...Dokąd zmierzamy i gdzie się zatrzymamy? Czy ktoś zna odpowiedź na te pytania? Czy ludzie, którzy nie kastrują swoich zwierząt, rozmnażają je, wydają kocięta byle szybciej i byle komu otrząsną się kiedyś? Ile jeszcze umierających kociąt mamy trzymać w swoich rękach przez ich głupotę? Ile jeszcze łez musimy wylać? Ile nocy nie przespać?

KASTRUJ SWOJE ZWIERZĘTA! BIERZ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!

Bestii, która porzuciła kotkę i skazała kociaki na takie cierpienie życzymy z całego serca, aby karma wróciła. My cię atrapo człowieka nie dorwiemy, ale karma...ona wróci. Wierzymy w to z całych sił!!! Skrzywdziłeś nie tylko koty, ale także grono ludzi, bo nas ich krzywda boli i będzie boleć przez długi czas!

Nie upadliśmy jeszcze tak nisko, by wyrzucić z siebie w naprawdę odpowiednich słowach nasze emocje, ale w myślach krąży wiele przekleństw i złowrogich życzeń! 😡

! KASTRUJ SWOJE ZWIERZĘTA !

 

****************************************************************
Każda INTERWENCJA to dziesiątki kilometrów, czasem nawet setki. 
Z niektórych przywozimy psiaki. 
Potrzebujemy Twojego wsparcia by móc pomagać. 
Jak pomóc?
 
1. Przekaż dowolną darowiznę:
Rachunek bankowy w PLN nr: 51 1050 1445 1000 0090 3123 5246
2. Ustaw comiesięczny przelew stały. 
3. Wesprzyj dowolną zrzutkę celową:
0
0
0
s2smodern

La Fauna Fundacja Dla Zwierząt - interwencje i adopcje

ul. Balicka 56/29; 30-149 Kraków

tel. 791-300-767

 

 

Wspieraj nas - przelewy na konta:

Rachunek bankowy w PLN nr: 51 1050 1445 1000 0090 3123 5246

Rachunek bankowy w EUR nr: 56 1050 1445 1000 0090 3123 5253

 

tworzenie stron www LMK studio