Previous Next

Chory psiak uwolniony z łańcucha!

Wczoraj udaliśmy się na interwencję. Zobaczyliśmy psiaka, który niesamowicie się drapie, a na ciele ma wyłysienia.
Właściciela nie było w domu. Widząc nas zatrzymał się Pan jadący ciągnikiem. Jak się okazało dzisiaj - kuzyn właściciela posesji. Pan wyskoczył z ciągnika w bojowym nastroju. Nasz spokój i siła argumentów opanowała emocje mężczyzny. Porozmawialismy. Na początku Pan uważał, że psu jest super, bo ma bude i jedzenie. Po kilkunastu minutach rozmowy zmienił zdanie i sam powiedział, że psa należy zabrać, ponieważ jest chory. Właściciela nie mogliśmy namierzyć, ale Pan obiecał go odszukać i do nas oddzwonić. Niestety nie mieliśmy wolnego miejsca, a Kinga musiała wrócić nakarmić kociaka. W drodze powrotnej dostaliśmy telefon, że właściciel zgadza się dobrowolnie zrzec psa. Cieszyliśmy się mimo iż nie mieliśmy miejsca. Tak czy siak po psa obiecalismy przyjechać dzisiaj rano. Nie było na niego żadnego planu i gdyby nie
DAR SERCA Fundacja Dla Zwierząt
to prawdopodobnie dzisiaj siedzielibysmy z nim na parkingu. Dziękujemy Pani Barbarze i Pani Oli z całego serca. Psiak trafił pod bezpośrednia opiekę tej fundacji. Wiemy, że jest w dobrych rękach i dostanie szansę na normalne życie. Bez łańcucha!
Wlasciciel mówił, że psiaka ktoś porzucił. Przybłakal się do niego w te wakacje, a on go upiął. Mówił, że spuszcza psa na noc. Posiadał karmę (psi baton i puszka) oraz spray przeciwpchelny do stosowania w budzie.
W każdym razie psiak jest już bezpieczny. To jest najważniejsze. Z racji iż mężczyzna chciał z nami wspolpracowac, zrzekł się psa dobrowolnie i obiecał nie brać więcej psów, bo jak sam powiedział "pies mi nie jest potrzebny, a ten był porzucony, żal mi go bylo" - nie składamy zawiadomienia. Właściciel został pouczony, że buda która posiada nie nadaje się do trzymania w niej psa. Zostawiliśmy kontakt do nas, że gdyby kiedykolwiek biegał jakiś porzucony pies, to ma go nie upinac na lancuchu tylko od razu dzwonić do nas, a my pomożemy psa zabezpieczyć.
Niestety, to częste zjawisko w całej Polsce. Gminy nie reaguja na zgłoszenia o porzuconych psach. Tak więc ludzie (często ubodzy, starsi) przywiązują psy do bud. Karmią resztkami. Ciężko tu mówić o niewiedzy, bo Ci ludzie sami nie lepiej się żywią. Nie mówiąc o dbaniu o własne zdrowie. My nie usprawiedliwiamy i nie popieramy. Uważamy tylko, że bez systemowych rozwiązań nigdy nie uda nam się wyedukować społeczeństwa na tyle by uznali iż przypiecie psa do lichej budy nie jest ani ratunkiem ani poprawieniem jego komfortu i poziomu życia...
0
0
0
s2smodern

La Fauna Fundacja Dla Zwierząt - interwencje i adopcje

ul. Balicka 56/29; 30-149 Kraków

tel. 791-300-767

 

 

Wspieraj nas - przelewy na konta:

Rachunek bankowy w PLN nr: 51 1050 1445 1000 0090 3123 5246

Rachunek bankowy w EUR nr: 56 1050 1445 1000 0090 3123 5253

 

tworzenie stron www LMK studio