Previous Next

Interwencja w gminie Opatowiec

Dziś nasi inspektorzy Beata Porębska i Bartosz Wołos - inspektor społeczny od rana do wieczora działali w województwie świętokrzyskim. Przeprowadzili siedem interwencji : pięć zaplanowanych w związku ze zgłoszeniami, dwie wypatrzone w drodze. Oto jedna z tych dwóch "gratisów":
GMINA OPATOWIEC:
Jechali na interewencję i Beata zauważyła niewielkiego psa, biedak był na krótkim łańcuchu przy budzie, która nie miała dna - podłogi, wokół dużo odchodów. Po podwórku biegał pekińczyk. Przy stodole był jeszcze kojec, w środku mnóstwo odchodów, słyszeli, że w stodole jest pies, ale mimo, że w pobliżu kręcili się obcy biedak nawet nie wystawił na zewnątrz pyska. Dom schludny, zadbany. Na posesji nie było nikogo, więc inspektorzy zostawili zawiadomienie z wezwaniem do kontaktu telefonicznego. Pojechali dalej na planowane kontrole. W ciągu dnia nikt nie zadzowonił, więc wracając jeszcze raz podjechali pod dom w gminie Opatowiec. Tym razem udało się - zastali właścicielkę zwierząt. Okazało się, że psy nie są zaszczepione przeciw wściekliźnie, oczywiście nie odrobaczane. Pekińczyk to pies kogoś z rodziny na przechowaniu do maja. Chodził swobodnie, ale nie miał schronienia przed mrozem tylko szmaty do spania i stare łóżko na zewnątrz pod zadaszeniem. W stodole była przeraźliwie chuda suka - czarna, w typie boksera. Kobieta nie była w stanie określić jej wieku. Sunia miała na szyi sznurek i była przywiązana łańcuchem długości 60 cm. Miała maleńką budę do której musiała się wczołgiwać. Do picia miała zamarzniętą wodę, do jedzenia trochę suchego chleba. Kobieta pokazała inspektorom paczkę suche,j taniej karmy ale przyznała, że karmi nią tylko małe psy, a sukę mieszańca boksera kośćmi! Dlaczego nie karmą? - Bo za droga. Ponieważ w poniedziałek skończyły się kości suka dostała tylko chleb. Na zewnątrz w kojcu było mnóstwo zamarzniętych odchodów. Inspektorzy poprosili o przyjazd Powiatowego Lekarza Weterynarii z Kazimierzy Wielkiej. PIW wezwał przedstawiciela urzędu gminy. Właścicielka podpisała zobowiązanie: ma wymościć kojec słomą i przenieść do niego dwa małe psy, zwierzęta odrobaczyć i zaszczepić. Gmina Opatowiecwspółpracuje z lekarzem wetrynarii ze Skalbmierza, który został wezwany na miejsce, zabrał sunię do lecznicy. Właścicielka dostała szansę: nie będzie odbioru administracyjnego zwierząt jeśli pokryje koszty obdukcji, leczenia i zabierze sukę do domu. Inspektorzy usłyszeli: "Psa do domu?!" kobieta kategorycznie odmówiła. Dlatego PIW i inspektorzy La Fauny wystąpią z wnioskiem o odbiór suki. Co z pozostałymi dwoma psami? To zależy od tego co inspektorzy zobaczą w czasie rekonrtoli. Dziękujemy PIW z Kazimierzy Wielkiej za bardzo dobrą współpracę w czasie interwencji.

0
0
0
s2smodern

La Fauna Fundacja Dla Zwierząt - interwencje i adopcje

ul. Balicka 56/29; 30-149 Kraków

tel. 791-300-767

 

 

Wspieraj nas - przelewy na konta:

Rachunek bankowy w PLN nr: 51 1050 1445 1000 0090 3123 5246

Rachunek bankowy w EUR nr: 56 1050 1445 1000 0090 3123 5253

 

tworzenie stron www LMK studio