Previous Next

Rzeszotary

Niedziela chwila odpoczynku, czas dla rodziny. Dzwoni telefon Beata -Ola mieszka w budzie. Jak to w budzie przecież byliśmy na wizycie przed adopcyjnej żadnej budy nie było, pies miał mieszkać w domu nie na fotelach ale w domu w kuchni miał spędzać czas ze swoją opiekunką ,która jest sama jak mąż jest w pracy. Ludzie przyszli do nas na aukcję adopcyjną w marcu do Piano Nobile. Zapewniali , że pies będzie mieszkał w domu. Pojechaliśmy na miejsce zawieźliśmy psa, sprawdziliśmy warunki, żadnej budy na ogrodzie nie było. Pan chciał psa z którym mógłby chodzić na spacery i Olka umiała ładnie chodzić na smyczy. Potem telefony czy wszystko u Olki w porządku. Było okej poza tym iż pies jednak goni kota. Ludzie dostali propozycję darmowego behawiorysty ale jak stwierdzili sami sobie poradzą. Dziewczyny po jakimś czasie podjechały raz ,podjechały drugi w nocy i co pies siedzi w budzie. Nie na łańcuchu ale w budzie. Dzisiaj leje jak z cebra ,a pies w budzie .Pojechaliśmy na miejsce -Olka biega mokra po ogrodzie ,a pod schodami buda. Dzwonię na telefon bo przy bramce nie ma dzwonka. Pani nie chce rozmawiać przez telefon bo dopiero wyszła z kościoła ale twierdzi, ze przyjedzie dopiero za godzinę . Odpowiadam, że czekam pół godziny , dzwonię po policję ,a potem osobiście będzie musiał przywieść psa do hotelu. Pani odłącza telefon , oddzwania po pół godzinie czy czekam bo ona ma korek na Zakopiance. Psa mówi, że nie odda i że zgłosi na policje nachodzenie. Dzwonie wiec na policje i proszę o asystę policji bo już wiem , że dobrowolnie nie odda psa. Przyjeżdża, chodzi od domu do domu , wychodzą sąsiedzi oburzeni ze chcemy odebrać psa, że pies ma dobrze ,na nic tłumaczenia , iż pies według oświadczenia miał mieszkać w domu, że nie wydalibyśmy psa bo takie mamy zasady i nie mamy nic przeciw porządnej budzie jak pies wolno biega ale w przypadku psów, które się nadają ,są nauczone ,a Olka nawet w hotelu mieszkała w domu u opiekunki i nie takiego domu dla niej szukaliśmy .
Przyjeżdża Patrol Policji ludzie swoje racje , że pies ma dobrze, że udomawiamy zwierzęta, a my swoje ,że właściciel nie dotrzymał warunków umowy i mamy na to świadków. Właściciel pokazuje policji umowę ,iż tam nie pisze, że nie może pies mieszkać w budzie , a my pokazujemy iż nie pisze, że może mieszkać w budzie , a ludzie zobowiązują się zapewnić odpowiednie warunki itp. , a umowa ustna też jest zobowiązująca i po to nie daje się psów od razu z aukcji ale się sprawdza warunki i zawozi na miejsce. Trudno nie chcą oddać mówimy policji że będą świadkami iż ludzie nie chcą dobrowolnie oddać psa i złożymy zawiadomienie o złamaniu warunków umowy adopcyjnej . Pani się łamie ,chce oddać psa ale musimy jej podpisać że zabraliśmy psa i nie złożymy zawiadomienia do sądu i pokryjemy koszty karmienia przez czas adopcji i odrobaczenia. Zgadzamy się pod warunkiem jak pani pokryje koszty sterylizacji, chipowania i szczepienia bo suczka miała to w pakiecie . W końcu pani oddaje, podpisujemy ,że odbieramy psa w asyście policji ,że nie złożymy zawiadomienia w sądzie ( w końcu przyznała ,że pies miał mieszkać w domu ale zaczęła suka zrzucać sierść ), nie zgłosimy do telewizji (ale pani zgłosi ),a policjant z uśmiechem podpowiada , że nie zgłosimy do radia, pani powtarza więc wpisujemy, iż do radia też nie zgłosimy. Pani jednak nie zastrzegła FB ani gazety, chyba

0
0
0
s2smodern

La Fauna Fundacja Dla Zwierząt - interwencje i adopcje

ul. Balicka 56/29; 30-149 Kraków

tel. 791-300-767

 

 

Wspieraj nas - przelewy na konta:

Rachunek bankowy w PLN nr: 51 1050 1445 1000 0090 3123 5246

Rachunek bankowy w EUR nr: 56 1050 1445 1000 0090 3123 5253

 

tworzenie stron www LMK studio