Previous Next

Koścejów

 

Fundacja Dla Zwierząt  dostała  zgłoszenie iż na posesji w Koścjejowie  jest wiązany pies za nogę .W  związku z powyższym inspektorzy udali się na miejsce.Tam tez zastaliśmy żonę właściciela psów oraz jego córkę. Interwencja okazała się słuszna.Na posesji znajdowały się 4 psy, wszystkie w pełnym słońcu bez wody .Na nasza prośbę córka dolała do garnków wody.  Jeden pies nieduży uwiązany był na łańcuchu do budy zrobionej z ula, łańcuch miał z 2 metry i pies miał go bezpośrednio na szyi. Mała ruda suczka uwiązana była do budy zrobionej z  lodówki , a dach pokryty był blachą, łańcuch był 3 metrowy . 3 pies średniej wielkości przypięty był na łańcuchu i jakieś taśmy  za nogę do dziurawej nie ocieplonej budy , na budzie była blacha. Pies wokół miejsca wiązania miał ranę.4 pies nieduży przypięty był koło budy ale do jakieś maszyny typu pług i łańcuch miał zaplatany na 1 metr  i my inspektorzy przy udziale żony i córki właściciela odplataliśmy  go ale miał tylko z 2 metry. Z uwagi na to iż istniała obawa,  iż pies uwiązany za nogę może mieć pod raną martwice lub może uszkodzić sobie nogę wezwaliśmy na miejsce właściciela ale odmówił przyjazdu . Wezwaliśmy przedstawicieli Urzędu Gminy Racławice wydziały Ochrony Środowiska z prośba o przyjazd z lekarzem weterynarii z którym mają podpisana umowę(nie maja umowy). Ale odmówili  przyjazdu i ew. zabranie psa jak by się okazało ,że pozostawienie go dalej na tej posesji zagraża jego życiu i zdrowiu. Wezwaliśmy na miejsce policje i przedstawicieli Powiatowego Lekarza Weterynarii w Miechowie . Funkcjonariusze Policji przyjechali dość szybko ,PIW  nie odmówił tylko poprosił o cierpliwość, iż dojadą o godzinie 14 . Między czasie jeszcze raz w  obecności Funkcjonariuszy Policji poprosiliśmy telefonicznie o przyjazd na miejsce właściciela, który po jakimś czasie przyjechał z  synem i szelkami dla psa wiązanego za nogę . Właściciel nie chciał przyjąć żadnych argumentów w sprawie poprawienia warunków bytowych psów twierdząc ,że mają dobrze i ma pełno chleba dla nich do jedzenia i że daje ziemniaki,  resztki z obiadu  i śmiał się szyderczo , że psy powinny jeść mięso lub karmę.  Nic nie dały rozmowy .Policja musiała jechać na inną interwencje więc pouczyli  właściciela  psów, iż musi zachowywać się poprawnie bo inspektorzy ponownie zadzwonią na policję. W oczekiwaniu na PIW inspektorzy widzieli, iż właściciel uwalnia psa wiązanego za nogę i zakłada szelki. Na miejsce dotarły 2 panie z PIW , przyznały inspektorom racje  co do  poprawy warunków bytowych psów , obejrzały nogę psa .Okazało się , że rana jest powierzchowna ale jest juz spore zgrubienie, świadczące , że pies był wiązany od dawna za tą nogę co mogło doprowadzić nawet do  jej utraty jak również , że wiązanie psa za nogę go boli. Panie z Piw nie miały nic przeciwko karmieniu psów ziemniakami bo jak stwierdziły psy są w dobrej kondycji .
W końcu właściciel psów  oświadczył , że całą gospodarkę przepisał na syna , że psy są jego. W końcu syn podpisał zobowiązanie poprawy . My inspektorzy oświadczyliśmy ,że nie złożymy zawiadomienia na policje ale jak nie poprawi warunków lub zaginie w niewyjaśnionych okolicznościach chociaż jeden pies, złożymy zawiadomienia za warunki , a jak by zginał pies o możliwości popełnienia przestępstwa z art.35.

0
0
0
s2smodern

La Fauna Fundacja Dla Zwierząt - interwencje i adopcje

ul. Balicka 56/29; 30-149 Kraków

tel. 791-300-767

 

 

Wspieraj nas - przelewy na konta:

Rachunek bankowy w PLN nr: 51 1050 1445 1000 0090 3123 5246

Rachunek bankowy w EUR nr: 56 1050 1445 1000 0090 3123 5253

 

tworzenie stron www LMK studio